rethinking media

03 February 2007

O tworzeniu stron internetowych bez Internetu

Cały styczeń spędziłam próbując zredagować stronę Zakładu Komunikacji Kulturowej Uniwersytetu Śląskiego. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że przygotowanie strony zajmuje tyle czasu. Co ciekawe, większość pracy odbywa się jednak offline. Przygotowanie strony graficznej i zdefiniowanie stylów CSS - choć nie jest tak pracochłonne, jak redakcja tekstów - także wymaga jednak wielu godzin pracy, jeśli chce się osiągnąć odpowiedni efekt (tu ukłon w stronę LETTERA LAB). W sumie udało się osiągnać cel: prostotę.

John Maeda poświęcił jej swoją ostatnią książkę: "The Laws of Simplicity" (MIT 2006). Wypada się z nim zgodzić, że osiągnięcie prostoty w projektowaniu jest jedną z najtrudniejszych kwestii, które należy opanować. Nasz projekt przechodził różne fazy, aż w końcu udało się połączyć kilka ważnych idei związanych z rozwojem społeczeństwa sieciowego, które chcemy propagować - z minimalizmem użytych środków wyrazu. Efekt stanowi prosty szablon, wykorzystujący kilka kolorów. Zgodnie z ideą prof. Maedy doszliśmy do prostoty (tu polski termin nie brzmi najlepiej, kojarząc się z prostactwem - lepszy wydaje się angielski: simplicity) poprzez złożoność (complexity). Pierwsze pomysły - gdy oglądamy je teraz - wydają się niezbyt wyrafinowane estetycznie, a często także pozbawione są nośności semantycznej, która w projekcie końcowym okazała się najważniejsza.

Oczywiście strona wymaga jeszcze dopracowania, jednak tym razem nie powinno zająć to wiele czasu. Najtrudniejsze mimo wszystko, poza kwestiami estetycznymi, było zdobycie materiałów. Co ciekawe, pewnym problemem okazała się także próba pogodzenia stylu języka oficjalnego (strona opisuje przecież jednostkę naukową) z rejestrem odpowiednim dla medium. Kompromis został osiągnięty, lecz prace wymagają kontynuacji.

W sumie konstruowanie witryn internetowych to praca bardzo absorbująca, twórcza i wymagająca nie tylko umiejętności technicznych, ale też kompetencji estetycznych. Tych ostatnich wielu polskim projektantom nadal brakuje. Nie sądzę, by wynikało to jedynie z braków polskiego systemu edukacji technicznej. To szerszy problem kulturowy. Przede wszystkim można tu widzieć smutne dziedzictwo PRL-u i mentalności "homo sovieticus". Ale może być to problem starszy, deprywacja kulturowa związana w zaborami mogła wytworzyć podwaliny braków polskiej myśli estetycznej. Nie chodzi tu oczywiście o poziom tej dyscypliny czy myśli związanej z projektowaniem lub wzornictwem przemysłowym, a raczej o poziom kompetencji estetycznej całego społeczeństwa. Przeciętny obywatel nie zwraca uwagi na estetykę przedmiotów, którymi się otacza czy przestrzeni publicznej, którą współtworzy. Owszem, Polak dba o wygląd swojego domu czy ogródka, chce używać przedmiotów ładnych, ale jedynie w efekcie wyścigu z własnymi sąsiadami, nie z własnej potrzeby piękna (może jednak smutna prawda tkwiąca w wieczornej modlitwie polskich osiedli, zobrazowanej w "Dniu świra" przez Marka Koterskiego jest podstawą polskiej mentalności?). A może pośrednio jest to winą naszych architektów, którzy wtrącając społeczeństwo do ciasnych mieszkań o oknach zaglądających jedne w drugie, odczłowieczyli więzy społeczne? A może jest to winą biedy? Prawdopodobnie jest to problem tak skomplikowany, że wszystkie te prawdy mogą być uznane jedynie za prawdy cząstkowe. I choć podnosimy się z estetycznej szarości, musi jeszcze upłynąć trochę czasu, byśmy zrównali się z gigantami estetyki dnia codziennego (np. Francuzami czy Holendrami). Edukacja jest zapewne najważniejszym czynnikiem, który może te zmiany przyspieszyć.

To oczywiście kilka generalnych uwag, które mogą wydawać się nieuprawomocnione w odniesieniu do analizy designu stron internetowych. Jednak poziom projektowania z całą pewnością zależny jest od ogólnych kompetencji społecznych w odniesieniu do kwestii piękna. Nauka godzenia funkcjonalności z wartościami estetycznymi łączy projektowanie przemysłowe z projektowaniem witryn sieciowych. Nasza strona jest prosta i z pewnością nie może być stawiana za wzór dla projektantów, jednak spełnia te dwie wartości. Na tym nam zależało. Zapraszam na stronę: http://komunikacja.us.edu.pl/

0 Comments:

Post a Comment

<< Home